PREZENTACJA WYTWÓRNI GLITTERBEAT RECORDS | InneBrzmienia
PL EN UKR
a

PREZENTACJA WYTWÓRNI GLITTERBEAT RECORDS

Każdego roku ważną częścią festiwalu Wschód Kultury – Inne Brzmienia jest prezentacja jednej wytwórni płytowej, która wyróżnia się na światowym rynku muzycznym w sposób szczególny. W tym roku wybór padł na Glitterbeat Records, czyli jeden z najważniejszych i najprężniej działających aktualnie labeli, specjalizujących się w żywiołowych brzmieniach afrykańskich, arabskich oraz muzyce nowoczesnej, aczkolwiek mocno osadzonej kulturowo.

To przykład wytwórni stojącej na solidnych fundamentach, zbudowanych na dźwiękach i artystach poszukujących, eksplorujących lokalne tradycje i korzenie, a jednocześnie wykraczających poza proste schematy gatunkowe. Takie też będą zespoły, które w ramach prezentacji Glitterbeat wystąpią w Lublinie. To dzięki nim, bezpośrednio z Lublina można będzie odbyć pasjonującą podróż przez Turcję, aż do Tunezji i Mali, gdzie zabiorą nas kolejno Baba ZulaIfriqiyya Electrique Dirtmusic.

Prezentacja Glitterbeat Records na festiwalu Wschód Kultury – Inne Brzmienia 2018 będzie bez wątpienia jednym z kluczowych punktów programu, a poza szeregiem koncertów związanych z labelem, w Lublinie odbędzie się także spotkanie z jego szefami – Peterem Weberem i Chrisem Eckmanem oraz wystawa przedstawiająca historię i dokonania wydawnictwa.

O WYTWÓRNI I ARTYSTACH:

Glitterbeat Records – historia tego niezwykłego labelu rozpoczyna się od słynnego, sięgającego lat 80., wydawnictwa Glitterhouse. Przez lata był to jeden z czołowych i najważniejszych wydawców offowych w Europie. Założona w Niemczech wytwórnia, wyrobiła sobie markę i międzynarodową pozycję, współpracując przez lata choćby z kultowym amerykańskim Sub Pop, a ich katalog wydawniczy jest iście imponujący. Wymienić można tu choćby takie składy jak: The Melvins, Mudhoney, Pere Ubu, Green River czy Dirtmusic.

Właśnie z tym ostatnim zespołem związana jest osoba Chrisa Eckmana – obecnego dyrektora programowego i współwłaściciela Glitterbeat Records. W roku 2012 Eckman, wraz z Peterem Weberem (drugi współwłaściciel) stworzyli specjalny sublabel w obrębie Glitterhouse i postawili mocno na niezależną i poszukującą muzykę świata – łączącą tradycyjne brzmienia z awangardą. Tak powstał oryginalny Glitterbeat Records, działający dziś już samodzielnie i na własnych warunkach, w dwóch krajach – Niemczech, gdzie operuje Peter i Słowenii, gdzie swoją bazę ma Chris.

Ciekawa historia oraz multikulturowość wytwórni świetnie wpływa nie tylko na jej profil i wizerunek, ale też na charakter wydawanych płyt. Możemy tu bowiem odnaleźć zarówno etniczne brzmienia afrykańskie, współczesną muzykę arabską, gitarowy rock i psychodelię, nawiązującą do klasyków tych gatunków, ale także niezależną elektronikę.

Co istotne, Glitterbeat Records od lat zajmuje czołowe miejsca we wszelkich rankingach i podsumowaniach. W zeszłym roku np., po raz czwarty z kolei, zostali uznani za najlepszą wytwórnię prezentowaną podczas targów WOMEX.

Dirtmusic
W skład tej unikalnej formacji wchodzi trzech niezwykłych artystów. Pierwszy z nich to Chris Eckman – współzałożyciel słynnej wytwórni Glitterbeat Records, muzyk (m.in. The Walkabouts), kompozytor, producent, autor soundtracków filmowych i propagator wartościowej muzyki z całego świata. Drugi to Hugo Race – słynny Australijczyk, nieszablonowy gitarzysta, songwriter, lider grup The True Spirit oraz The Fatalists. Przez lata związany z kultową formacją Nicka Cave’a czyli The Bad Seeds.

To właśnie ich spotkanie zapoczątkowało projekt oparty na połączeniu gitarowego rocka, poszukiwaniach muzycznej awangardy oraz folkloru z różnych stron świata. Pustynne brzmienia pochodzące z Mali, gdzie muzycy nagrali jeden ze swoich albumów, łączą się tu w unikalny sposób z rock’n’rollem i bluesem oraz z opowieściami o granicach i ścianach, zimnych frontach i zimnych sercach, dając prawdziwie genialny i przejmujący efekt.
Jak powiedział o muzyce Dirtmusic trzeci z członków grupy, na co dzień lider Baba Zuli – Murat Ertel – „potrzebujemy takiej muzyki, aby pozostać przy zdrowych zmysłach”.

Ifriqiyya Electrique
Absolutne zjawisko rytmiczno-brzmieniowe rodem z Tunezji, wzbogacone domieszką wpływów francuskich. Z pewnością nie jest to jednak projekt „world music”, ani tym bardziej etnomuzykologiczny, ale dziki proces improwizacji i swoistej dekonstrukcji, który zestawia tradycyjne instrumenty z komputerami i gitarami elektrycznymi.

Ten niezwykły sekstet wykorzystuje w swojej muzyce instrumenty tradycyjne, jak choćby tabla czy tangura, na równi z surowymi brzmieniami przesterowanej gitary à la Jimi Hendrix, czy pulsującego basu przypominającego najlepsze momenty grupy Primus.
Koncerty Ifriqiyya Electrique to hipnotyzująca podróż przez pustynne bezdroża, a subsaharyjskie, transowe brzmienia i klimatyczne wokale pozostają na długo w każdym, kto doświadczy tego zjawiska na żywo.

Baba Zula
Baba Zula to jeden z najbardziej znanych i cenionych zespołów tureckiej sceny niezależnej. Gdziekolwiek się pojawi, jest uwielbiany przez widownię i trudno się dziwić, bo ich koncerty to niesamowite muzyczne show, bogate zarówno w dźwięk, jak i warstwę wizualną. Grupa działa nieprzerwanie od 1996 roku, a jej specjalnością jest czerpanie z tureckiej muzyki psychodelicznej lat 60. i 70. oraz rdzennych brzmień folkowych i tradycyjnych. Do tego dochodzi niestandardowe instrumentarium jak choćby elektryczny saz, elektryczny oud, a nawet drewniane łyżki wykorzystywane na koncertach oraz szalone, barwne kostiumy i stylizacje artystów. Dziś Baba Zula to jeden z czołowych zespołów w katalogu Glitterbeat, mający na koncie kooperacje choćby z Jakim Liebezeitem czy Mad Professorem.

Już za tydzień kolejne ogłoszenia i długa lista artystów, którzy na przełomie czerwca i lipca pojawią się w Lublinie. Jak co roku proponujemy program oparty na różnorodności, oryginalności i przekraczaniu muzycznych granic.

***

Wschód Kultury to projekt kulturalny integrujący środowiska artystyczne miast Polski Wschodniej (Białegostoku, Lublina i Rzeszowa) i artystów krajów Partnerstwa Wschodniego (Armenii, Azerbejdżanu, Białorusi, Gruzji, Mołdawii i Ukrainy), realizowany przez Narodowe Centrum Kultury oraz trzy wspomniane miasta. Ideą projektu jest wspólne odkrywanie tego, co niepowtarzalne w każdej z kultur, a także wymiana doświadczeń artystycznych. Z biegiem czasu festiwal stał się pomostem włączającym naszych wschodnich partnerów w obieg kultury europejskiej. W 2018 roku Wschód Kultury będzie realizowany po raz szósty. Przedsięwzięcie powstało dzięki zaangażowaniu środowisk twórczych, samorządów wschodniej Polski oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

W programie prezentacji Glitterbeat Records:

KONCERTY:
Ammar 80828 czerwca 2018 / godz. 20.00 / Scena pod namiotem, Błonia pod Zamkiem
Dirtmusic 28 czerwca 2018 / godz. 21.30 / Scena pod namiotem, Błonia pod Zamkiem
Ifriqiyya Électrique 
28 czerwca 2018 / godz. 23.00 / Scena pod namiotem, Błonia pod Zamkiem
Baba Zula 29 czerwca 2018 / godz. 19.00 / Scena na Błoniach pod Zamkiem

WYSTAWY:
Glitterbeat Records – wystawa i pokaz multimediów prezentujących wytwórnię 
W ramach prezentacji wytwórni, poza samą muzyką, tradycyjnie pojawią się też dodatkowe atrakcje, w postaci wystawy, pokazu multimediów czy spotkania. W namiocie festiwalowym zawiśnie ok. 60 okładek płyt winylowych, pochodzących z katalogu wytwórni, zaś w ramach prezentacji multimedialnych będzie można zobaczyć specjalnie wyselekcjonowany set video prosto od szefów Glitterbeat Records.
28 czerwca–1 lipca 2018/ godz. 12.00-1.00 / Klub Festiwalowy, Błonia pod Zamkiem

SPOTKANIE:
Różnice, które łączą – spotkanie poświęcone oficynie Glitterbeat Records
Uczestnicy: Peter Weber i Chris Eckman (szefowie i założyciele wytwórni); prowadzący: Rafał Księżyk (dziennikarz muzyczny, współtwórca modułu prezentacji wytwórni podczas festiwalu Wschód Kultury – Inne Brzmienia); Martyna Markowska (managerka muzyczna, dyrektor artystyczny festiwalu JazzArt)
28 czerwca 2018 / godz. 18.30-20.00 / Klub Festiwalowy, Błonia pod Zamkiem


RAFAŁ KSIĘŻYK O GLITTERBEAT RECORDS

Glitterbeat – Różnice, które łączą

Prezentacja najciekawszych światowych niezależnych wytwórni muzycznych to jeden ze stałych, mocnych punktów festiwalu Inne Brzmienia. W tym cyklu liczy się nie tylko świetna muzyka, ale też kulturotwórczy potencjał zapraszanych do Lublina wydawnictw. A zatem nie mogło zabraknąć w tej selekcji niemieckiej oficyny Glitterbeat.

Glitterbeat to jedna z najciekawszych i najprężniejszych współczesnych wytwórni zajmujących się muzyką świata. Tak wypadałoby zacząć, gdyby nie fakt, iż szefowie Glitterbeat, Chris Eckman i Peter Weber, konsekwentnie odżegnują się od hasła „world music”. Chcą uciec od związanych z nim skojarzeń, pokazywać po prostu współczesną muzykę spoza anglosaskiego mainstreamu, nie wyłącznie w kontekście etno czy folku, ale też rocka i muzyki eksperymentalnej. Zacznijmy zatem inaczej…

Cóż ma znaczyć, tu i teraz, określenie muzyka świata, jeśli nie chcemy zatrzymywać się na mylącej powierzchowności marketingowego terminu? Katalog wydawnictw Glitterbeat może być najlepszą odpowiedzią. Głosy ginących i zmarginalizowanych kultur, nowe nagrania klasyków z najdalszych zakątków globu, śmiałe fuzje odległych gatunków i tradycji, muzyka w ruchu, odzwierciedlająca współczesne globalne migracje, w której korzenne echa z szacunkiem zderzane są z futurystycznym brzmieniem, pieśni niosące zaangażowane przesłanie i polityczne komentarze. Taki właśnie miks określa charakter wytwórni. O jego sile daje znać już choćby fakt, iż Glitterbeat trzykrotnie zdobył nagrodę dla najlepszego wydawnictwa podczas targów WOMEX, w latach 2014, 2015 i 2016. Za fenomenem firmy kryje się pasja jej dyrektora artystycznego, który sam jest muzykiem w podróży, Amerykanina Chrisa Eckmana.

Eckman pochodzi z Seattle, gdzie był częścią sceny, która w latach 90. XX wieku stała się najważniejszym punktem rockowego świata. Powołana wówczas przez niego grupa The Walkabouts swe pierwsze płyty wydawała w barwach legendarnej dziś wytwórni Sub Pop. Zaczynali od fuzji folku i rocka, by w dojrzałych latach wypracować estetykę klimatycznych, korzennych songów, budzących skojarzenia z twórczością Nicka Cave’a czy Tindersticks. Ten etap The Walkabouts związany był z przeprowadzką do Europy, kiedy zespół wydawał płyty w niemieckiej oficynie Glitterhouse. Jest wśród nich album „Devil’s Road”, nagrany w 1996 roku z towarzyszeniem Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Warszawskiej. Od 2000 roku Eckman mieszka w Słowenii, po rozwiązaniu The Walkabouts powołuje kolejne zespoły, w których grywał m.in. z greckimi muzykami folkowymi czy bałkańskimi rockmanami. Najważniejszym z tych projektów okazał się Dirtmusic, którego trzon Eckman stworzył wraz z Hugo Race’em, australijskim songwriterem znanym ze współpracy z Cave’em oraz z autorskich płyt.

To właśnie z Dirtmusic Eckman odbył jedną ze swych najważniejszych muzycznych podróży. W 2008 roku trafili na owiany legendą Festival Au Désert w saharyjskim rejonie Mali, festiwal, na którym okrzepło jedno z najciekawszych zjawisk muzyki nowego wieku, pustynny blues. Grają go Tuaregowie, łączący swe muzyczne tradycje nomadów z brzmieniem elektrycznych gitar. Eckman i jego niemiecki wydawca, właściciel Glitterhouse Peter Weberbyli tak zafascynowani ich świeżą ekspresją, że właśnie wtedy zakiełkował w ich głowach pomysł stworzenia nowej wytwórni dedykowanej takiej właśnie muzyce. Efektem był założony i prowadzony przez nich wspólnie Glitterbeat, którego przełomowymi płytami były rozpolitykowane nagrania artystów z burzliwego regionu Sahary, Azizy Brahim i Tamikrest, którzy z czasem stali się gwiazdą pustynnego bluesa. Za bezprecedensowy sukces tych wydawnictw trzeba uznać fakt, iż nie tylko odbiły się echem na Zachodzie, ale też zainspirowały lokalnych artystów. Tak było w przypadku zespołu TootArd, wywodzącego się ze Wzgórz Golan, który w 2017 roku nagrał dla Glitterbeat album „Laissez Passer”, przynoszący unikalny głos z jednego z najbardziej zapalnych rejonów współczesnego świata.

Pierwszy singiel firmowany przez Glitterbeat ukazał się w 2013 roku, od tamtej pory wydali przeszło 50 albumów z muzyką z Afryki, Bliskiego Wschodu, Azji i obu Ameryk. Jest wśród nich wspaniała kolekcja płyt afrykańskich, takich artystów jak m.in. Jupiter and Okwess, King Ayisoba, Lobi Traoré, Samba Touré, Ben Zabo. Jest też set wybuchowych, psychodelicznych fuzji muzyki latino (Sonido Gallo Negro, Orkestra Mendoza, M.A.K.U Soundsystem’s), a także fascynujące albumy prezentujące sztukę ludów i regionów odesłanych przez historię na bocznicę. Przede wszystkim kompilacja „Why Did We Stop Growing Tall?” z muzyką zamieszkujących Rwandę Pigmejów z plemienia Abatawa, płyta „At Least Wave Your Handkerchief At Me: The Joys and Sorrows of Southern Albanian Song” z pieśniami Albanii nagranymi przez lokalną supergrupę Saz’iso pod okiem ex-producenta Pink Floyd Joe Boyda oraz firmowana przez Khmer Rouge Survivors składanka z muzyką z Kambodży – „They Will Kill You, If You Cry”.

Nowe kierunki Glitterbeat to zainteresowanie śmiałą w wielokulturowych fuzjach muzyką Turcji oraz nagrania nowej muzyki z Afryki Północnej, które można by określić Arabfuturyzmem. Te właśnie wątki dadzą o sobie znać na scenach festiwalu Inne Brzmienia. Usłyszymy przede wszystkim flagowy projekt wytwórni, Dirtmusic, znany z tego, iż każda jego płyta jest inną dźwiękową podróżą. Na najnowszym albumie, „Bu Bir Ruya”, duetowi Eckman & Race towarzyszą artyści z Turcji pod wodzą Murata Ertela, lidera legendy tamtejszego dubu, grupy Baba Zula. W tej konfiguracji ich muzyka nabrała orientalnego kolorytu i stała się jeszcze bardziej transowa. Niezależnie od koncertu Dirtmusic z własnym programem wystąpi też Baba Zula. To grupa o przeszło dwudziestoletnim stażu, która przez pryzmat jamajskiej alchemii dźwięku odwołuje się do fascynującej tradycji tureckiego rocka psychodelicznego lat 60. i 70. minionego wieku i przenosi je w przyszłość.

Obok klasyków, w Lublinie pojawią się też młode lwy Glitterbeat. Przede wszystkim formacja, która z racji swych ekspresyjnych koncertów stała się sensacją niejednego europejskiego festiwalu, Ifriqiyya Électrique, działająca pod wodzą weterana avant-rocka, François’a Cambuzata. Ich znakomity ubiegłoroczny album „Rûwâhîne” czerpie z transowych rytmów rytuałów Banga, które na tunezyjskiej pustyni Djerid odprawiają potomkowie czarnych niewolników z ludu Hausa, łącząc sufizm i religie opętania. Rytmy i pieśni Banga zestawione z postindustrialną, drapieżną elektroniką owocują muzyką ekstatyczną, tajemniczą i prawdziwie wstrząsającą. Z dzikich rejonów Tunezji, doliny Bargou, leżącej w górach na granicy z Algierią, wywodzi się kolejny gość Innych Brzmień, AMMAR 808. Album AMMAR 808 „Maghreb United” to najnowsze wydawnictwo Glitterbeat. Tunezyjski producent Sofyann Ben Youssef zaprosił do współpracy wokalistów z Algierii i Maroka i wspólnie nawiązują do różnych tradycji regionu – Targ, Gnawa, Raï, co cementują kultowe brzmienia electro-basów z automatu TR-808. Ideę takiego spotkania Ben Youssef przedstawia nie tyle jako tęsknotę za dawnym Maghrebem, lecz jako próbę współczesnej komunikacji w regionie, który niegdyś był zróżnicowaną jednością, a dziś jest podzielony. „Nasze różnice również nas łączą”, mówi artysta. Mogłoby to być przewodnie hasło Innych Brzmień.

Rafał Księżyk

Współtwórca modułu prezentacji wytwórni podczas festiwalu Wschód Kultury – Inne Brzmienia

Rafał Księżyk (ur. 1970) – dziennikarz i krytyk muzyczny. Od początku lat dziewięćdziesiątych współtworzył oblicze rodzącej się wówczas nowej prasy muzycznej i popkulturowej. Współautor autobiografii Tomasza Stańki „Desperado” (2010), Roberta Brylewskiego „Kryzys w Babilonie” (2012), Tymona Tymańskiego „ADHD” (2013) oraz Kazika Staszewskiego „Idę tam gdzie idę” (2015). Autor eseju „23 cięcia dla Williama S. Burroughsa” (2013). Wieloletni redaktor naczelny magazynu „Playboy”. O muzyce pisywał m.in. na łamach „Brumu”, „Machiny”, „Jazz Forum”.