Prezentacja wytwórni | InneBrzmienia
PL EN UKR
a

Prezentacja wytwórni

Każdego roku ważną częścią festiwalu Wschód Kultury – Inne Brzmienia jest prezentacja jednej wytwórni płytowej, która wyróżnia się na światowym rynku muzycznym w sposób szczególny. Podczas edycji 2020 będzie to Antena Krzyku.

Wytwórnia powołana do życia w 1984 roku przez Arka Marczyńskiego, skupiona wokół szeroko pojętej muzyki niezależnej. Na przestrzeni ostatnich 35 lat Antena stała się oficyną absolutnie kultową, zyskując renomę i rozpoznawalność zarówno w Polsce, jak i w wielu krajach na całym świecie. Ta międzynarodowość jest zresztą jednym z kluczowych elementów w działalności labelu, a poza wydawaniem szeregu ważnych artystów z krajowej alternatywy, katalog Anteny pełen jest głośnych nazwisk ze sceny europejskiej oraz północno amerykańskiej. Główne gatunki w jakich porusza się Antena Krzyku to punk, post-punk, awangarda, post-rock, elektronika, noise, a czasem także jazz. W swojej długiej i wielowątkowej historii wytwórnia wydawała też własną gazetę, organizowała trasy koncertowe oraz regularnie inicjowała nowe zjawiska muzyczno-kulturowe.

W ramach prezentacji tej wyjątkowej oficyny odbędzie się spotkanie z jej twórcami oraz ze związanymi z nią artystami, a także wystawa plakatów i okładek płytowych. Muzycznie zaprezentuje się natomiast szerokie spektrum artystów skupionych dziś pod szyldem Anteny Krzyku.

Koncerty:

3 września
1984 (Polska)
Pochwalone (Polska)
Javva (Polska)

4 września
Trupa Trupa (Polska)

5 września
Izzy and the Black Trees (Polska)

6 września
Daniel Spaleniak (Polska)


RAFAŁ KSIĘŻYK O FESTIWALU:

Co roku podczas festiwalu Wschód Kultury – Inne Brzmienia odbywa się prezentacja najciekawszych światowych niezależnych wytwórni muzycznych. Takich, które zwracają uwagę nie tylko świetną muzyką, ale też kulturotwórczym potencjałem. Najwyższy czas, aby zawitała do Lublina Antena Krzyku.

Wydawnictwo założone we Wrocławiu w 1984 roku jest najdłużej działającą polską niezależną wytwórnią muzyczną. Sekretem długowieczności Anteny Krzyku jest nieustanna  przemiana, przez co nigdy nie groziło jej, że stanie się skansenem. Po prostu niezmiennie robią swoje, odnajdując się w zmieniających się realiach, za każdym razem ambitnie i bezkompromisowo. I tak Antena Krzyku odcisnęła się na wrażliwości lat 90. wydając płyty Ewy Braun, Something Like Elvis i Starych Singers. A w ostatnich latach robi rzeczy co najmniej równie doniosłe za sprawą albumów Hańby, Pochwalonych i Siksy. Za całą tę aktywność odpowiada w zasadzie jeden człowiek, Arek Marczyński.

Pierwszymi wydawnictwami Marczyńskiego były punkowe fanziny, które zaczął robić jako nastolatek w początku lat osiemdziesiątych, najdłużej istniejący i najbardziej wpływowy z nich ukazywał się w latach 1986 – 1989 pod tytułem „Antena Krzyku”. W czasach schyłkowego PRL’u było to przedsięwzięcie nielegalne, stąd pierwsze numery pisma były odbijane na powielaczu, wykorzystywanym przez opozycję, a ukrytym w klasztorze franciszkanów na wrocławskich Karłowicach. Ostatnie numery pisma były natomiast drukowane w Holandii i przywożone do Polski. Marczyński mieszkał w Holandii pod koniec lat 80. Trafił tam po linii muzycznej pasji, pracował w niezależnej wytwórni Konkurell i poznawał prężny ruch squoterski. Na tamte lata przypada właśnie początek jego przyjaźni z muzykami The Ex i De Kift. Te doświadczenia przełożyły się na myślenie o Antenie Krzyku. Pismo traktowało nie tylko o muzyce, propagowało też idee Do It Yourself, pacyfizm, ekologię. Zagraniczne kontakty sprawiły natomiast, że na przełomie lat 80. i 90., Marczyński urządzał w Polsce koncerty takim legendarnym przedstawicielom muzycznego undergroundu jak m.in. Chumbawamba, Fugazi, The Ex, De Kift czy NoMeansNo. Nagrania Chumbawamby i The Ex znalazły się na pierwszych kasetach wydanych przez Antenę Krzyku.

Na fali polskiej transformacji, Marczyński postanowił uczynić z Anteny Krzyku profesjonalne wydawnictwo muzyczne, co mu się udało. Przyczółek na rynku zdobył publikując licencyjne kasety kultowych zespołów sceny hardcore punk, m.in. NoMeansNo, LARD, Victims Family, a także proroków cyber dubu – Zion Train oraz jako dystrybutor płyt niezależnych wytwórni z całego świata. W połowie lat 90. Antena Krzyku zaczęła wydawać płyty polskich artystów i stała się jedną z najważniejszych wytwórni naszej alternatywy, która wówczas przeżywała swój złoty okres. Płyty Anteny uchwyciły ten moment na scenie, gdy post-punkowe poszukiwania prowadziły w rejony muzyki noise, post-rocka, eksperymentów z etno, dubem i elektroniką, zaś najważniejsze jej wydawnictwa tamtej epoki firmowały zespoły Alians, Ewa Braun, Mapa, Mordy, Something Like Elvis i Starzy Singers. Równocześnie, ponownie zaczęło ukazywać się pismo „Antena Krzyku”, całkiem jednak inne od swego imiennika z lat 80. Tym razem był to wydawany profesjonalnie, nieregularny magazyn dotyczący nie tylko muzyki, ale szeroko pojętej kultury alternatywnej. Można w nim było znaleźć teksty o magii chaosu, nowojorskim kinie transgresji czy twórczości Thomasa Pynchona.

W początku nowego wieku, Antena Krzyku stała się częścią przymierza dolnośląskich wydawców niezależnych, które pod nazwą Rockers Publishing zbudowały alternatywne mikroimperium. Wśród nowych wydawnictw znalazły się m. in. albumy Lao Che, kolektywu Masala, Village Kollektiv, czy licząca trzy odcinki, przekrojowa seria „Dub Out of Poland”. Marczyński dokonał jednak kolejnego przegrupowania i działając znów na własną rękę, powrócił do korzeni niezależnej manufaktury działającej w myśl zasady „małe jest piękne”. Okazją do zaprezentowania zmiany było 30-lecie wytwórni. W 2014 roku Antena Krzyku uruchomiła inicjatywę Singles Subscription Club. Na przestrzeni całego roku, co miesiąc wydawała jeden winylowy 7’’ singiel, z rarytasowymi nagraniami zaprzyjaźnionych artystów z całej historii wytwórni. Były wśród nich światowe legendy: De Kift, Soulside, The Membranes oraz polscy wykonawcy, m.in. Masala, Plum, Peter John Birch. Winylowe edycje niezmiennie są stałym, mocnym punktem w ofercie Anteny Krzyku, ale to przecież nie wszystko. Z chwilą przekroczenia 30-ki w wytwórnię najwyraźniej wstąpiła nowa siła do wyszukiwania i znajdowania świeżych zjawisk na scenie alternatywnej.

W ciągu ostatniej dekady Antena Krzyku odkryła całą plejadę świetnych zespołów, wiernych formule gitarowego czadu, od punka po noise, by wspomnieć o Bastard Disco, [peru], Ukrytych Zaletach Systemu. Zaprezentowała też, jak można grać porywającą muzykę punkową bez sięgania do rockowego składu, a to za sprawą minimalistyczno-hałaśliwego elektro duetu Alles i grającej charakterny miejski folk Hańby. Wydawała albumy gwiazd zaangażowanego teatru, Moniki Strzępki i Pawła Demirskiego, którzy w fuzji z ex-muzykami Ahimsy powołali punkową formację Czerwone Świnie, legendy łódzkiego undergroundu, 19 Wiosen oraz Daniela Spaleniaka, klimatycznego songwritera, którego piosenki trafiły do ścieżek dźwiękowych amerykańskich seriali. Za sprawą płyt Siksy i Pochwalonych pokazuje nowe feministyczne oblicze sceny niezależnej. Albumami zespołów Javva (który wywodzi się m.in. z Something Like Elvis) i Lonker See zaprasza do niemieszczącej się w gatunkowych podziałach transowej podróży w nieznane. Jest też Antena Krzyku krajowym wydawcą najlepszego towaru eksportowego polskiej sceny niezależnej, czyli grupy Trupa Trupa. Podsumowanie zakończmy prawdziwą, niepowtarzalną perłą, jaką jest płyta „Janerka na basy i głosy”. Przy całej tej różnorodności, wszystkie płyty wydawnictwa łączy fakt, że niosą moc i prawdę, jakich nie da się wymyślić za biurkiem fonograficznego koncernu i wystylizować w akcji marketingowej.

To już chyba jasne, że w czwartej dekadzie działalności Antena Krzyku wkroczyła w swój najbardziej kreatywny czas.

Rafał Księżyk

Rafał Księżyk (ur. 1970) – dziennikarz i krytyk muzyczny. Od początku lat dziewięćdziesiątych współtworzył oblicze rodzącej się wówczas nowej prasy muzycznej i popkulturowej. Współautor autobiografii Tomasza Stańki „Desperado” (2010), Roberta Brylewskiego „Kryzys w Babilonie” (2012) oraz Tymona Tymańskiego ADHD (2013). Autor eseju „23 cięcia dla Williama S. Burroughsa” (2013). Jest redaktorem naczelnym magazynu „Playboy”. O muzyce pisywał m.in. na łamach „Brumu”, „Machiny”, „Jazz Forum”.


 W POPRZEDNICH LATACH: