MINISTRY | InneBrzmienia
PL EN UKR
a
banner

MINISTRY

Zespół, założony w 1981 roku w Chicago, uznawany jest za prekursora industrial metalu oraz jedną z absolutnie najważniejszych grup w historii amerykańskiej sceny niezależnej. Ministry, dowodzone od początku przez charyzmatycznego frontmana Ala Jourgensena, przyjedzie do Lublina na jedyny polski koncert.

Jourgensen to postać niezwykle interesująca, człowiek wielu talentów, jedna z najbardziej rozpoznawalnych ikon światowej sceny alternatywnej. Stawiany jest w jednym szeregu z takimi wykonawcami jak choćby: Jello Biafra, z którym wspólnie tworzyli grupę Lard, Trent Reznor (ich wspólny projekt to z kolei 1000 Homo Djs), Henry Rollins czy Ian MacKaye. Sukcesy święcił też z zespołem Revolting Cocks, jednak pierwszym i najważniejszym „dzieckiem” artysty pozostaje oczywiście Ministry. Dziś, po ponad 30 latach działalności, jest to w zasadzie zespół-instytucja, który istotnie wpłynął zarówno na metal, punk czy też szerzej rozumianą ciężką muzykę gitarową, jak i na współczesną scenę awangardowej elektroniki (elementy czy też nawiązania do Ministry można odnaleźć u takich mistrzów gatunku jak choćby Aphex Twin, Biosphere czy The Orb).

Na przełomie lat 80. i 90. znakiem rozpoznawczym Ministry stało się m.in. łączenie sampli z żywym brzmieniem gitar oraz partiami bębnów generowanymi przez charakterystyczny dla grupy automat perkusyjny. Do kanonu w swoim gatunku weszły też wtedy przełomowe dla zespołu albumy: „The Land of Rape and Honey”, „The Mind Is a Terrible Thing to Taste”, a przede wszystkim słynny „Psalm 69” – do dziś największy bestseller w historii grupy. Jednak poza unikatowym brzmieniem i koncepcją artystyczną, Ministry jest też od lat postrzegane jako formacja głośno, odważnie i bezkompromisowo deklarująca swoje poglądy. Al Jourgensen to artysta, który nie boi się zabierać głosu w fundamentalnych dla współczesnego świata kwestiach. W jego tekstach zawiera się krytyka, czy może bardziej bolesna diagnoza współczesnej Ameryki, upominanie się o prawa kobiet i mniejszości, obnażanie absurdów oraz niekompetencji administracji w Białym Domu, czy choćby stopniowy regres społeczny i brak umiejętności samodzielnego myślenia, dostrzegany dziś u coraz większej grupy ludzi. Lider Ministry, znany ze swoich szerokich zainteresowań (m.in. historia, polityka, współczesna nauka), zawsze stara się trzymać rękę na pulsie i być aktywnym komentatorem rzeczywistości. Taki był też punkt wyjścia w przypadku prac nad najnowszą płytą zespołu – „AmeriKKKant”, która miała swoją premierę w 2018 roku i m.in. z materiałem z tego albumu grupa odwiedzi Lublin. Jak mówi o „AmeriKKKant” sam Jourgensen: „To nie jest płyta, będąca manifestem przeciwko Trumpowi i jego polityce. Chciałem raczej zadać podstawowe pytania o edukację, samoświadomość obywatelską, chęć poznania i zrozumienia świata. Ten album jest jak spojrzenie na siebie w lustrze i powiedzenie – czy naprawdę chcemy tak skończyć? Czy naprawdę chcemy być tacy, jakimi się dziś stajemy?”.